Zdrowy sen to popularne i modne zagadnienie omawiane najczęściej w mediach opisujących styl życia lub traktowane jako zapychacz antenowego czasu w telewizjach śniadaniowych. Wielu z nas pojęcie "zdrowy sen" wydaje się być czymś abstrakcyjnym, pozbawionym przełożenia na rzeczywistość. Bo niby wiemy, że spać należy minimum tyle i tyle godzin, że nie należy zarywać nocy, że drzemka w ciągu dnia też najprawdopodobniej jest ok, ale... niech podniesie rękę w górę ten, kto choć raz spróbował naprawdę zająć się JAKOŚCIĄ WŁASNEGO SNU.
Tak jak się spodziewałem, jest nas - poważnie zastanawiających się nad rolą snu w życiu - bardzo niewielu. A przecież przesypiamy 1/3 czasu całego życia! Tak bardzo dbamy o to, co robimy gdy nie śpimy. Zagospodarowujemy swój czas, uczymy się, pracujemy, oddajemy się różnym rozrywkom. W każdej czynności staramy się osiągać coraz lepsze rezultaty, by było nam wygodnie, by poprawić sobie nastrój, odstresować się, czuć satysfakcję, bezpieczeństwo.
A sen? Dlaczego nie dbamy, by był jak najlepszy? By przynosił nam jak najwięcej korzyści?
Blog o spaniu, śnieniu, może nawet i prostej medytacji to pomysł zwłaszcza dla mnie. 30-letniego faceta, który gania za szeroko pojętym szczęściem, a snu nie docenia. Wróć... nie doceniałem! Od teraz to się zmieni.
Jeśli ktoś ma ochotę, tak jak ja, zrozumieć lepiej rolę snu w życiu (w każdym aspekcie: biologicznym, naukowym, rozrywkowym, itd.), to zapraszam do lektury bloga.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz